Wieczorny Przewodnik otworzyliśmy na Kuźniczej, bo we Wrocławiu brakowało sali, w której mecz nie zagłusza całej reszty wieczoru. Chcieliśmy miejsca z prawdziwym dźwiękiem przy ekranie i ciszą przy tarczach — bez hotelu nad głową i bez sieciówki, która wygląda tak samo w każdym mieście.
Prowadzimy jeden adres. Sześćdziesiąt miejsc, cztery ekrany, dwa stoły pool i bar, który zna imiona stałych. Nie rozdzielamy „strefy VIP” od reszty sali: kto rezerwuje, dostaje stolik, nie osobne zasady.
Regulamin jest krótki i wiszący przy drzwiach. Pełnoletność, brak agresji, brak obstawiania przy stołach. Reszta to zwykła gościnność: woda bez pytania, karta bez dopłat w finale, zamykanie później, gdy dogrywka tego wymaga.